Instrumenty skrzypcowe

Najsłynniejsi polscy wioliniści

Najbardziej uskrzypcowionym narodem byli od zawsze Włosi. Ich hegemonię ukoronowała postać legendarnego wirtuoza Niccolò Paganiniego, ale o prymat w skrzypcowym wykonawstwie XIX w. rywalizowali z nim tylko Polacy: Karol Lipiński (1790-1861) i jego wielki następca Henryk Wieniawski (1835-1880). Był jeszcze trzeci wybitny polski skrzypek, o którym najmniej wiemy: uczeń Paganiniego, prawdziwie cudowne dziecko, bo debiutował mając zaledwie trzy lata (!) – Apolinary Kątski (1826-1879), który odnosił znaczące sukcesy na europejskich estradach koncertowych. W latach 1836-49 mieszkał w Paryżu, grając tam po raz pierwszy w wieku jedenastu lat. W 1837 grał podczas uroczystości koronacyjnych królowej Wiktorii w Londynie; zyskiwał uznanie wielkich kompozytorów epoki: Hectora Berlioza, Giacomo Meyerbeera i swojego paryskiego Mistrza – Paganiniego. Kto dziś o nim pamięta...

Doskonale natomiast znamy fakty z życia legendarnych sław, Lipińskiego i Wieniawskiego. Wiemy, że Paganini sam ulokował Lipińskiego w hierarchii najlepszych skrzypków zaraz po sobie, czyniąc to z pewną dozą skromności. Wiemy, że wspólnie koncertowali w kwietniu 1818, oraz w maju 1829, podczas uroczystości koronacji cara Mikołaja I w Warszawie. Lipińskiego jak najsłuszniej uważa się za twórcę potęgi polskiej wiolinistyki, czy bardziej, polskiego stylu gry na skrzypcach. Głęboka kultura muzyczna i perfekcja techniczna, nieskazitelnie czysta intonacja, doskonała interpretacja, a nade wszystko wspaniały, głęboki ton – to elementy składowe indywidualnego stylu gry polskiego skrzypka – czytamy w artykule prof. Marii Zduniak. W 1830 na trzy lata zawiesił on występy i poświęcił się dalszemu doskonaleniu gry, co przyniosło jeszcze wspanialsze efekty. Grał w całej Europie, w urządzeniu koncertu w Paryżu pomógł mu Fryderyk Chopin. W 1839 osiadł na stałe w Dreźnie, gdzie przez 20 lat pełnił funkcję koncertmistrza orkiestry króla saskiego Fryderyka Augusta. Był świetnym kameralistą, m.in. grał z Franzem Lisztem, zajmował się pracą pedagogiczną: w 1845 r. opiekował się czternastoletnim Józefem Joachimem – w przyszłości jednym z najważniejszych skrzypków w historii światowej wiolinistyki, a w 1848 trzynastoletnim Wieniawskim, który stał się jego godnym następcą.

Działalność koncertowa Wieniawskiego przypadła na czas największego rozkwitu wiolinistyki w romantycznej epoce wirtuozów. Obaj, z Lipińskim, byli też kompozytorami, bo ci najwięksi pisali wtedy sami dla siebie, tworząc do dziś najtrudniejszy repertuar. Na czym polegał fenomen Wieniawskiego? Krytycy opisując jego osobowość i sztukę gry, podkreślali żywiołowość temperamentu, niespotykaną śmiałość i odwagę, a także łatwość,  ale i finezję w pokonywaniu najtrudniejszych figur. Jego grę charakteryzował miękki i śpiewny ton, niezrównany dźwięk – wprowadzał słuchaczy w ekstazę, w istny szał – podkreślano. Talent miał nadzwyczajny, skoro paryskie Konserwatorium przyjęło ośmioletniego chłopca na studia, a ukończył je ze złotym medalem trzy lata później, w 1846 r. Pisano, że czarodziejską sztukę gry odziedziczył po Paganinim. Wszędzie gdzie grał, spotykały go największe zaszczyty, oddawano mu królewskie i cesarskie hołdy.

Imponującą działalnością koncertową i pedagogiczną popisał się Stanisław Barcewicz (1858-1929). Szczególnie ceniono go za interpretacje utworów Wieniawskiego i Felixa Mendelssohna. Grał na skrzypcach Giovanniego Battisty Guadagniniego – zaliczanego do największych lutników w historii. Był koncertmistrzem w Operze Warszawskiej, nadto dyrygentem i pedagogiem, wśród jego uczniów był m.in. wysokiej próby skrzypek, wielki symfonik Mieczysław Karłowicz (1874-1909), który dla swojego Profesora napisał jedno z najwspanialszych arcydzieł koncertowej literatury. Barcewicz prawykonał to dzieło w Berlinie, grając je z tamtejszymi Filharmonikami w 1904 r. 

Jak tu nie wspomnieć o pięknie rozpoczętej karierze skrzypcowej Emila Młynarskiego (1870-1935), potem dopiero pedagoga, kompozytora i dyrygenta. W czasach panowania kolejnego pokolenia wielkich europejskich wirtuozów szczyciliśmy się Pawłem Kochańskim (1887-1934), który skrzypcową edukację rozpoczął pod okiem ojca i Młynarskiego – miał wtedy siedem lat, a jego grą zachwycali się później i inspirowali najwięksi kompozytorzy epoki – Sergiusz Prokofiew, Aleksander Głazunow, Igor Strawiński czy Karol Szymanowski, który napisał dla niego największe swoje arcydzieła. Grał na Stradivariusie, na obu półkulach, był też pedagogiem, a w ostatnich latach życia w nowojorskiej Juilliard School.

Pięknie wkomponowuje się w te bogate tradycje Bronisław Huberman (1882-1947), nie tylko wielki artysta, ale i człowiek-instytucja. Wsławił się wykonaniem Koncertu Brahmsa w obecności zachwyconego twórcy, miał wtedy 14 lat. Jego ekscytująca interpretacja Koncertu Beethovena należy do wykonawczego kanonu tego arcydzieła. W 1902 dał w Monachium bezprecedensowy cykl występów, podczas których zagrał w ciągu sześciu wieczorów osiemnaście koncertów skrzypcowych! W maju 1903 zagrał w Genui na skrzypcach należących do Paganiniego, co było wymownym symbolem ciągłości wiolinistycznej tradycji. Był wytrawnym kameralistą tworząc z Ignacym Friedmanem i Pablo Casalsem legendarne trio. Był też – o czym nie mówi się wiele – pionierem idei zjednoczonej Europy: w 1932 napisał „Vaterland Europa“, a piękne owoce jego tak rewolucyjnych wtedy pomysłów, wciąż jeszcze odczuwamy. 26 grudnia 1936 stworzył Palestyńską Orkiestrę, której idee kontynuuje dziś jedna z najlepszych światowych orkiestr – Filharmonia Izraelska.

Kolejny Polak – świata obywatel to Henryk Szeryng (1918-1988), wielka i piękna postać współczesnej wiolinistyki. Swoją wielką karierę zawdzięczał Hubermanowi, który namówił rodziców dziesięcioletniego Henryka, aby wysłali go na berlińskie studia do słynnego skrzypka i pedagoga Carla Flescha – tak to się zaczęło. Mając piętnaście lat zadebiutował w Warszawie, grając „swój“ do końca życia Koncert Beethovena pod legendarną batutą Brunona Waltera! Piękną miał kartę wojenną, grał dla żołnierzy alianckich, był tłumaczem gen. Sikorskiego podczas misji w Meksyku, którego to kraju był do końca życia obywatelem (od 1946). W swoim repertuarze miał ponad czterdzieści koncertów i kilkadziesiąt sonat kompozytorów wszystkich epok, z genialnie granymi sonatami i partitami solowymi Jana Sebastiana Bacha na czele. Wielka kariera, znakomici dyrygenci, najlepsze orkiestry, prestiżowe nagrody płytowe, zaszczytne tytuły, ordery i zawsze nieodłączna polskość.

Ale był też urodzony we Włocławku Szymon Goldberg (1909-1993), również absolwent Flescha. Był urodzony we Lwowie, kolejny wychowanek Flescha, Bronisław Gimpel (1911-1979), koncertujący na obu półkulach, m.in. w Trio Władysława Szpilmana. Nie sposób pominąć dwóch dam współczesnej polskiej wiolonistyki – Ireny Dubiskiej (1899-1989), uczennicy Flescha i Hubermana, z którym często wspólnie występowała, debiutującej w Wittemberdze w wieku dziewięciu lat oraz Eugenii Umińskiej (1910-1980), która w latach 1927-39 intensywnie koncertowała, propagując głównie współczesną jej muzykę polską. Grażyna Bacewicz (1909-1969), autorka znaczących dzieł, przeznaczonych na ten instrument, w tym sześciu koncertów skrzypcowych, wpisała się w tradycje wybitnych skrzypków-kompozytorów. Wciąż jest z nami, do dziś zachwycając swą sztuką Ida Haendel (ur. 1928).



Henryk Wieniawski: „Dudziarz" - mazurek D-dur op. 19 nr 2 (fragment)
Bronisław Gimpel - skrzypce, Władysław Szpilman - fortepian
nagrano 14.08.1960 w Warszawie; © 2005 Towarzystwo Muzyczne im. Henryka Wieniawskiego


Fritz Kreisler: „Chiński tamburyn"  op. 3 (fragment)
Bronisław Gimpel - skrzypce; Karol Gimpel - fortepian
nagrano w 1930 r. w Warszawie; © 2005 Towarzystwo Muzyczne im. Henryka Wieniawskiego


Grażyna Bacewicz: Oberek nr 1 (fragment)

Grażyna Bacewicz - skrzypce, Kiejstut Bacewicz - fortepian
nagrano w 1952 r.; © 2005 Towarzystwo Muzyczne im. Henryka Wieniawskiego


Henryk Wieniawski: Scherzo-Tarantella g-moll op. 16 (fragment)
Ida Haendel - skrzypce, Adela Kotowska - fortepian
nagrano w 1939 r.; © 2005 Towarzystwo Muzyczne im. Henryka Wieniawskiego



No i mamy dzisiejsze nasze skrzypcowe chluby: wśród najwybitniejszych polskich wiolinistów znajdujemy Wandę Wiłkomirską (ur. 1929), mamy koncertującego po świecie, wybitnego propagatora polskiej muzyki, kipiącego ekspresją Krzysztofa Jakowicza (ur. 1939), mamy zachwycającą muzykalnością i wysoką zawsze temperaturą tonu Kaję Danczowską (ur. 1949), mamy imponującego wirtuozerią Konstantego Andrzeja Kulkę (ur. 1947), mamy specjalizującego się od lat w muzyce współczesnej Romana Lasockiego (ur. 1948), oraz m.in. mieszkających poza krajem dwóch solistów, kameralistów i koncertmistrzów słynnych berlińskich instytucji - Filharmonii i Deutsche Oper: Daniela Stabrawę (ur. 1955) oraz Tomasza Tomaszewskiego (ur. 1951).

Niccolò Paganini - Kaprys op. 1 nr 24; gra Konstanty A. Kulka



Henryk Wieniawski: Kaprys „Alla saltarella" op. 10 nr 5 (fragment)
Wanda Wiłkomirska - skrzypce
nagrano w 1952 r. w Poznaniu; © 2005 Towarzystwo Muzyczne im. Henryka Wieniawskiego


Antoni Szałowski: Suita; cz. I  - Allegro (fragment)
Krzysztof Jakowicz - skrzypce; Maria Morawska - fortepian
nagrano w 1962 r. w Poznaniu; © 2005 Towarzystwo Muzyczne im. Henryka Wieniawskiego




Andrzej Panufnik: Koncert na skrzypce i orkiestrę
1. Rubato; 2. Adagio; 3. Vivace
Kaja Danczowska - skrzypce; Orkiestra Kameralna Polskiego Radia i Telewizji w Poznaniu, dyr. Agnieszka Duczmal
nagrano w Poznaniu 24.02.1984; © 2013 Polskie Radio SA, IMiT


Mamy w końcu najwybitniejszych przedstawicieli młodszego i średniego pokolenia, zwycięzców i laureatów wielu konkursów, w tym Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. H. Wieniawskiego: Agatę Szymczewską i Annę Marię Staśkiewicz, Bartłomieja Nizioła i Piotra Pławnera, jest też błyskotliwy Mariusz Patyra, jedyny polski zwycięzca Konkursu Paganiniego w Genui (2001).


Niccolò Paganini: Kaprys op. 1 nr 5 (fragment)
Bartłomiej Nizioł - skrzypce
nagrano w 1991 r. w Poznaniu; © 2005 Towarzystwo Muzyczne im. Henryka Wieniawskiego


Maurice Ravel: Sonata na skrzypce i fortepian; cz. III Perpetuum mobile (fragment)
Bartłomiej Nizioł - skrzypce; Andrzej Guz - fortepian
nagrano w 1991 r. w Poznaniu; © 2005 Towarzystwo Muzyczne im. Henryka Wieniawskiego




Adam Rozlach




Plyta
Nagranie koncertu Andrzeja Panufnika (pierwszy raz opublikowane na płycie) pochodzi z albumu wydanego przez Polskie Radio SA i IMiT, zawierającego archiwalne nagrania Kai Danczowskiej z lat 1974-2007


Apolinary Kątski
Apolinary Kątski (domena publiczna; żródło - Biblioteka Narodowa)

Stanisław Barcewicz
Stanisław Barcewicz (domena publiczna; żródło - Biblioteka Narodowa)

Emil Młynarski
Emil Młynarski (domena publiczna; żródło - Biblioteka Narodowa)

Pawel Kochański i Artur Rubinstein
Paweł Kochański (z lewej) i Artur Rubinstein (domena publiczna; żródło - Biblioteka Narodowa)